piątek, 30 stycznia 2015

Pocieszajka

Nie cierpię takich dni. Siedzę w domu, obłożona notatkami na poniedziałkowe kolokwium. Za oknem zimno i wrednie a ciśnienie leci "na łeb na szyję". Mam ochotę położyć się pod koc i przespać cały dzień... 
Hmmm... pomyślałam, że może jednak warto jakoś odczarować ten paskudny dzień i osłodzić sobie troszkę życie :] Odkopałam stary zeszyt mamy z przepisami. Jest u mnie w domu odkąd pamiętam - duży, brązowy zeszyt, z pożółkłymi kartkami, zachlapany mlekiem, cukrem pudrem, z resztkami dżemu między kartkami... 
Taka moja osobista księga czarów:) Zapraszam was kochani w podróż do przeszłości :] Jest ciepła słoneczna niedziela, a w kuchni na stole stygnie pachnące, świeżo upieczone ciasto:] Dużo słodyczy i ciepłe wspomienia:] Co może być lepszego na poprawe humoru? Prosze państwa, oto ZEBRA :)


ZEBRA

Składniki:
  • 1,5 szklanki cukru
  • 5 jajek
  • 2,5 szklanki mąki
  • 1 szklanka oleju
  • 1 szklanka wody gotowanej zimnej
  • 2 łyżki proszku do pieczenia
  • wanilkia lub zapach

Jajka + cukier utrzeć.Dodać stopniowo mąke,wodę, olej, proszek do pieczenia, cukier waniliowy. Rozdzielić na 2 porcje : do jednej dodać 2 łyżki kakao, a do drugiej 2 łyżki mąki. Wlewać na formę do pieczenia na zmianę, raz łyżkę ciasta jasnego, raz ciemnego. Upiec.

Prosto, szybko i smacznie;]

niedziela, 18 stycznia 2015

Kolekcjonuj piękne chwile jak skarby...

Witajcie w moich stronach! Rozsiądźcie się wygodnie i czujcie się jak u siebie w domu. Założyłam ten blog aby dzielić się z wami swoimi przemyśleniami, inspiracjami, pomysłami na to, jak fajnie i kreatywnie spędzić czas. Zapraszam, każdy znajdzie tu coś dla siebie :)

Ostatnio zauważyłam, że czas przecieka mi przez palce. Często nie byłam w stanie przypomnieć sobie,co robiłam wczoraj wieczorem. Jesteśmy na co  dzień zalewani masą informacji, zadań i wymagań którym musimy sprostać. Jesteśmy coraz bardziej zabiegani, zestresowani i sfrustrowani... 
Dlatego dziś proponuje Wam na początek krótkie ćwiczenie, o którym pewnie większość z Was słyszało :) Zawsze wykonuje je wieczorem, gdy już leże w łóżku. 

Połóżcie się wygodnie, zamknijcie oczy i wymieńcie 10 pozytywnych rzeczy,które się dziś wydarzyły. Nie muszą być to wielkie sukcesy, wystarczą drobiazgi,które sprawiły, że na Waszej twarzy pojawił się uśmiech.

Za trudne? Podam kilka przykładów:

1. Uśmiechnął się do mnie fajny facet na ulicy
2. W końcu skończyłam pisać ważny projekt
3. Leże pod ciepłym kocem, jest mi fajnie i miło...:P
4. Zaświeciło słońce po tygodniu!
...

Powiem Wam szczerze, że niesamowicie mnie to relaksuje... Nie zdążyłam nigdy wymienić wszystkich punktów, zwykle zasypiam w połowie zadania :D Zadbajcie o to, aby przed snem towarzyszyły wam same dobre myśli i cieszcie się nawet z najmniejszych rzeczy!

Powodzenia !!! :]